…czyli dlaczego należy udzielać pierwszej pomocy i czego nie trzeba się obawiać
Wielu z nas znajdując się w obliczu nagłej sytuacji w której zagrożone jest ludzkie życie może sobie zadać pytanie – czy moje działanie ma sens? Zawsze może pojawić się również w głowie pokusa nie podejmowania działania a nawet ucieczki z miejsca zdarzenia, bo „najlepiej nie mieć z tym nic do czynienia” czy też „ktoś inny pomoże”. Jednak czy możemy tak zrobić? Na to i kilka innych pytań odpowiemy w tym artykule.
Czy możemy nie udzielać pierwszej pomocy?
Nie udzielenie pomocy poszkodowanemu może pociągać za sobą odpowiedzialność karną. Warto w tym miejscu zacytować artykuł kodeksu karnego nakładający na każdego obywatela obowiązek udzielania pierwszej pomocy:
Art. 162. § 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
No dobrze, a jeśli zrobimy coś źle? Co wtedy?
W zasadzie prawdopodobieństwo że zrobimy coś źle jest naprawdę nikłe. Szczególnie, że dla osoby która nie ma specjalnego wykształcenia medycznego obowiązek udzielenia pierwszej pomocy sprowadza się głównie do powiadomienia odpowiednich służb o zdarzeniu (przypominamy, bo zawsze warto to robić: telefony 112, 999, 998 lub 997). Już sam telefon może ocalić czyjeś życie. Warto także pamiętać że w sytuacji zagrożenia życia, jeśli moglibyśmy komuś pomóc a nie wiemy / nie pamiętamy jak, nie należy się obawiać – dyspozytor odbierający nasz telefon poinstruuje nas zawsze co powinniśmy zrobić (np. jak prowadzić masaż serca, jak postąpić w przypadku zakrztuszenia itp.). Postępując zgodnie z jego wskazówkami dodatkowo zwiększają się szanse na to że uratujemy ludzkie życie.
A jeśli zostanę oskarżony przez człowieka którego uratowałem o zniszczenie ubrania? Lub zaatakowany podczas udzielania pierwszej pomocy? Co wtedy?
I na to znajdziemy odpowiedni artykuł, tym razem w ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym:
Art. 5. 1. Osoba udzielająca pierwszej pomocy, kwalifikowanej pierwszej pomocy oraz podejmująca medyczne czynności ratunkowe korzysta z ochrony przewidzianej w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. z 2016 r. poz. 1137) dla funkcjonariuszy publicznych.
W skrócie – jeśli zniszczymy komuś ubranie (np. rozcinając je), lub sprawimy inne szkody materialne w celu ratowania zdrowia lub życia ludzkiego, nikt nigdy nas za to nie ukarze, gdyż jest to prawnie całkowicie usprawiedliwione działanie, takie, które w razie możliwości wręcz należy podjąć. Co więcej, jeśli ktoś wtedy dopuści się jakiegokolwiek ataku na nas, jesteśmy chronieni prawnie z odrębnego artykułu – jesteśmy traktowani jak funkcjonariusze publiczni.
Czy udzielanie pomocy jest trudne?
Należy sobie uświadomić, że pierwsza pomoc nie jest trudna. Są to czynności których bez większego trudu może nauczyć się każdy, zarówno dzieci, jak i dorośli. Po podstawowym kursie pierwszej pomocy każdy powinien czuć się ekspertem w tej dziedzinie.
Boję się, że coś mi się stanie kiedy będę udzielał pierwszej pomocy. Czy mogę się czymś zarazić?
Przy udzielaniu pierwszej pomocy bardzo ważne jest nasze bezpieczeństwo.
Pierwszą rzeczą którą powinniśmy zrobić na miejscu zdarzenia jest z pewnością określenie czy nasze bezpieczeństwo nie jest zagrożone – rozejrzyjmy się więc wokół i nie podejmujmy działań jeśli zmuszałyby nas one np. do wyjścia na środek bardzo ruchliwej drogi czy wejścia do płonącego budynku. W tego typu sytuacjach powinniśmy nie narażając swojego życia i zdrowia czekać na przyjazd wykwalifikowanych służb.
Jeśli chodzi o ryzyko zarażenia się chorobami wirusowymi (gdyż to one są właśnie największym zagrożeniem – HIV, HCV, HBV) to istnieje ono głównie przy kontakcie z krwią poszkodowanego, dlatego warto jest mieć zawsze przy sobie (w apteczce, torebce, plecaku) rękawiczki jednorazowe które izolują nasze ręce od potencjalnie zakaźnego materiału.
Kolejną kwestią jest wykonywanie sztucznego oddychania. Chociaż prawdopodobieństwo zarażenia się różnymi chorobami podczas wykonywania oddechów ratowniczych kiedy w obrębie twarzy poszkodowanego nie ma widocznych zanieczyszczeń (krwi, wymiocin itp.) jest bardzo niskie, większość osób nie chce ich wykonywać bez dodatkowej ochrony. Z tego względu warto zawsze mieć przy sobie również malutką maseczkę do wykonywania sztucznych oddechów (dostępne do kupienia w aptece) a w apteczce samochodowej – większą maskę typu pocket. Dzięki temu będziemy nie tylko czuć się bezpiecznie, ale i pewnie udzielając pierwszej pomocy.